Po raz pierwszy jadłam bułki z żurawiną w bardzo mało wyszukanym miejscu jakim jest piekarnia dużego marketu, z tego co pamiętam były strasznie drogie ale naprawdę mi smakowały. Jednak te marketowe nijak się mają do tych domowych, mięciutkich z delikatną skórką pachnących i zrobionych z całkowicie nam znanych składników. Można je wcinać same, pyszne są z żółtym ostrym serem albo wędliną. Moje bułeczki zrobione są na podstawie odrobinę zmodyfikowanego przepisu Pani Doroty-autorki bloga Moje Wypieki.

Składniki

250 ml mleka
75 g masła
440 g mąki pszennej
7 g suchych drożdży
100 ml śmietanki kremówki
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
140 g żurawiny suszonej

Sposób wykonania

  1. Wszystkie składniki umieścić w misie miksera, wyrobić hakiem do ciasta drożdżowego ( ja to robię zwykle około 10 min, aż ciasto będzie sprężyste) Przełożyć do miski dobrze obsypanej mąką, pozostawić pod przykryciem do podwojenia objętości (około 1,5 h).
  2. Ciasto podzielić na 8-10 równych części, kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w 4-5 cm odstępach. Po raz kolejny pozostawić do podwojenia objętości poszczególnych bułek (około 30 min)
  3. Nagrzać piekarnik do 220 stopni, piec bułeczki 10-12 minut aż się ładnie zarumienią.